Mój nowy nabytek – overlock Singer

Dzięki mojemu mężowi w październiku stałam się szczęśliwą posiadaczką maszyny overlock Singer 14sh754. Mało o nim było opinii w internecie, więc miałam poważne obawy przed tym zakupem.

Pierwsze testy poczynione i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona.

Powstała już sukienka uszyta na mojej nowej singerce 🙂

Oczywiście to nie pierwsza odzież jaką uszylam – mam już kilka kreacji odzieżowych na swoim koncie. Powstały one dzięki uprzejmości Moniki, która pożyczyła mi swojego overlocka Janome.

Mając świadomość, że każde dzieło, które można obejrzeć cieszy oko, to poniżej kilka kreacji jakie powstały na użyczonej od koleżanki maszynie.

Moja ulubiona bluzka w koty oraz dwie sukieneczki dla Oleńki (jedna z kotem)

Koty 1

Koty

Sukienka Ola

sukienka Oli 2

Muszę przyznać, że z Singerem zaprzyjaźniłam się znacznie szybciej niż z maszyną Janome. Brakuje mi w nim jedynie obcinacza nici (takie przyzwyczajenie do nieco większego luksusu i szybszego szycia).

Ostatnio na moim nowym nabytku szyłam „siupa” (określenie Oli na wkładkę do wózka) i maszyna świetnie poradziła sobie z 2 warstwami bawełny i podwójną warstwą owaty 200 (wkładka nie doczekała się jeszcze zdjęcia).

Mam nadzieję, że w trakcie dalszego użytkowania będę równie zadowolona jak na początku mojej przygody z overlockiem marki Singer. Liczę też na długą bezawaryjną współpracę.

Artykuł został opublikowany Bez kategorii, Dla dzieci, Szycie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika. Obserwuj komentarze za pomocą RSS.Dodaj komentarz lub trackback: Trackback URL.
-->

1 komentarz

  1. Opublikowano 16 listopada 2015 o 20:43 | Bezpośredni odnośnik.

    Może też się dorobię kiedyś overlocka…
    Ale chyba za mało szyję na taki luksus.
    Uściski!
    Ela

Dodaj komentarz

Twój email nie zostanie umieszczony na stronie. Wymagane pola zostały oznaczone *

*
*